Bufon, wizjoner, skandalista, mizogin, uwodziciel, elegant z paryskim szykiem – określenia można by mnożyć. Jaki był naprawdę Andrzej Żuławski? Tego dowiemy się biografii kontrowersyjnego reżysera pt. „Żuławski. Szaman” autorstwa dziennikarki Aleksandry Szarłat, wydanej przez Wydawnictwo Agora. Kino Polska objęła książkę swoim patronatem.

Aleksandra Szarłat przenika za zasłonę mitu, również tego, który jej bohater budował na własny użytek. Żuławski tak jak formułował sądy, tak też żył – według własnych zasad. Nic więc dziwnego, że przypięto mu łatkę skandalisty. Gdy autorka wyjawiała, że zamierza napisać jego biografię, rozmówcy reagowali zdumieniem: „Ależ to niemożliwe, ponieważ on się składał z samych sprzeczności”.
Andrzej Żuławski hipnotyzował ludzi. Miał niesłychaną umiejętność ich uwodzenia i odkrywania słabości. Ta wiedza w jego rękach stawała się bronią. Jednocześnie potrafił być wspaniałomyślny i uroczy.
O dobrych i złych stronach jego charakteru mówią bohaterowie tej książki. Wszyscy zgadzają się co do jednego: był człowiekiem fascynującym. On sam mawiał, że każdy jego film to jedno dodatkowe życie. Ale życie Żuławskiego jest ciekawsze niż wszystkie te filmy razem wzięte.
Pisanie o Andrzeju Żuławskim jest zadaniem karkołomnym. Można wpaść na orbitę „mrocznej planety”, jak nazywano autora „Trzeciej części nocy”. Można stać się kolejną ofiarą „wielkiego uwodziciela” i poczuć jego „ukąszenie skorpiona”. Można też, idąc tropem jego książek-esejów, głośnych zwłaszcza we Francji, pokusić się o psychoanalizę Andrzeja Żuławskiego, wystawić mu diagnozę.
Aleksandra Szarłat poszła inną, ciekawszą drogą. Dotarła do tego, co ukryte pod maską skandalisty. Idąc za głosami tych, którzy go kochali, ukazała osobowość fascynującą, paradoksalną: mistrza wolności, który miał naturę dyktatora. Ateistę, który mówił o sobie, że jest szpiegiem dobrego Boga, piszącym dla niego raporty o naszym paskudnym świecie. Jego „siła fatalna” wciąż działa.
Tadeusz Sobolewski
Całe jego życie było kreacją, tylko niesfilmowaną. Bezustannie aranżował życie. Potrafił uwieść każdego – czy to mężczyznę, czy kobietę – czarem, inteligencją, wrażliwością i wielką znajomością rzeczy. Jeżeli chciał kogoś przekonać do swoich racji, czynił to w mistrzowski sposób. Kiedy obserwowałem jego kontakty z ludźmi, miałem wrażenie, że uczestniczę w teatrze, że to nie są normalne rozmowy, tylko on przybiera jakąś rolę, którą gra perfekcyjnie.
Janusz Olejniczak, fragment książki
Aleksandra Szarłat – dziennikarka. Publikowała w takich pismach jak m.in. „Gala”, „Elle”, „Twój Styl”, „Sukces”, „Polityka”. Autorka książek: Pierwsze Damy III Rzeczpospolitej (2016), Celebryci z tamtych lat (2014), Prezenterki. Tele-PRL (2012). Współautorka: Nie chodź do parku w niedzielę (1982), Bogowie naszej planety (1981), Świat Andrzeja Fidyka (2017) i Wnętrza Gwiazd (2011).