Premiera cyfrowa „Sublokatora”

środa, 9 listopada 2016

Sublokator po rekonstrukcji cyfrowej

O wizycie Kirka Douglasa na planie, godzinach spędzonych w taksówce oraz zdjęciu, które uchroniło przed mandatem opowiadali twórcy „Sublokatora” podczas cyfrowej premiery filmu Janusza Majewskiego. Organizatorem pokazu było Stowarzyszenie Filmowców Polskich.

Magdalena Zawadzka i Janusz Majewski, fot. Borys Skrzyński/SFP
Magdalena Zawadzka i Janusz Majewski, fot. Borys Skrzyński/SFP
 

- Bardzo szybko minęło te 50 lat. Chciałem wtedy zacząć robić filmy, ale inne niż dotychczas – mówił na spotkaniu z widzami Janusz Majewski. Przed debiutanckim „Sublokatorem” realizował filmy dla telewizji, w tym krótkie metraże z elementami science-fiction. "Sublokator" to debiut w świetnym stylu – i rzadkim gatunku, jakim jest w polskim kinie tzw. sophisticated comedy, wyrafinowana komedia z dużą dawką czarnego humoru. - Nawet w poważnych dramatach starałem się przemycić trochę absurdalnego humoru, który pokochałem jeszcze w dzieciństwie – dopowiadał reżyser.

Sublokator po rekonstrukcji cyfrowej Sublokator po rekonstrukcji cyfrowej

Premierę „Sublokatora” poprzedził zrealizowany przez Janusza Majewskiego film muzyczny „Opus Jazz” z 1963 roku - sfilmowana próba kwintetu Andrzeja Kurylewicza w studiu nagrań. – Do „Sublokatora” muzykę napisał mój przyjaciel Andrzej Kurylewicz. Wyciągnąłem z archiwum króciutki film o jego zespole, który zrealizowałem jeszcze przed „Sublokatorem”, po to żeby uczcić jego pamięć – dodawał twórca „C. K. Dezerterów”.

Sublokator po rekonstrukcji cyfrowej Sublokator po rekonstrukcji cyfrowej

Oprócz reżysera przed seansem swoimi wspomnieniami z okresu realizacji filmu dzieliły się aktorki Magdalena Zawadzka i Teresa Lipowska oraz operator Andrzej Ramlau. - Pamiętam prace nad tym filmem jako rodzaj kolonii karnej – zaczęła Zawadzka. – Grałam wtedy co wieczór spektakle dyplomowe w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie. Jednocześnie codziennie musiałam być w Łodzi na zdjęciach. W związku z czym bladym świtem wiozła mnie taksówka na plan zdjęciowy i wczesnym popołudniem odwoziła do szkoły teatralnej na spektakl. I tak trwało to przez wszystkie dni zdjęciowe. Ale mimo to, że namęczyłam się bardzo, jestem szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w debiucie Janusza Majewskiego. Piękna klamra naszej współpracy polega na tym, że zostałam obsadzona w malutkim i uroczym epizodziku w ostatnim jego filmie „Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy”.

Andrzej Ramlau, Gabriela Kurylewicz, Teresa Lipowska i Katarzyna Łaniewska, fot. Borys Skrzyński/SFP
Andrzej Ramlau, Gabriela Kurylewicz, Teresa Lipowska i Katarzyna Łaniewska, fot. Borys Skrzyński/SFP
 

Z kolei Teresa Lipowska, wcielająca się w postać milicjantki, opowiedziała historię związaną z pewnym zdjęciem zrobionym na planie „Sublokatora”: - Mam taką bardzo piękną fotografię, kiedy salutuję w mundurze milicyjnym. Położyłam sobie to zdjęcie na widocznym miejscu w samochodzie. Kiedyś przekroczyłam prędkość. Milicjanci zatrzymali mnie i szykowali się do wlepiania mandatu. Spojrzeli jednak na to zdjęcie, troszkę się speszyli i powiedzieli: Koleżanko, żeby Pani przekraczała prędkość? Odpowiedziałam, że właśnie spieszyłam się na komendę, więc puścili mnie bez żadnych konsekwencji.

Niewiele osób o tym wie, ale na planie „Sublokatora” pojawił się… Kirk Douglas, który akurat odwiedzał Szkołę Filmową w Łodzi. Powstał z tej okazji film Marka Piwowskiego „Kirk Douglas”. - Dzięki „Sublokatorowi” miałem kontakt z Hollywood. W jednym z ujęć do tego filmu mogłem sfotografować Kirka Douglasa, który nas odwiedził na planie. Niestety to ujęcie nie weszło do filmu – wspominał operator Andrzej Ramlau.

Sublokator po rekonstrukcji cyfrowej

Premiera zrekonstruowanego cyfrowo „Sublokatora” odbyła się 7 listopada 2016 roku w warszawskim kinie Kultura. Organizatorami tego specjalnego pokazu byli: Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Studio Filmowe Zebra, Polski Instytut Sztuki Filmowej i Cyfrowe Repozytorium Filmowe.

Powrót do strony głównej