'Zazdrość i medycyna' Janusza Majewskiego po cyfrowej rekonstrukcji

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Zazdrość i medycyna po cyfrowej rekonstrukcji

„Byłem szczęśliwcem, bo przez całe filmowe życie robiłem to, co chciałem. A moje reżyserowanie przez długi czas było ucieczką od szarej rzeczywistości” – wyznał Janusz Majewski, który od brzydoty PRL-u uciekał w literaturę, historię i gatunkowy kostium, zawsze skutecznie i niezmiennie w dobrym stylu. O czym będzie się można przekonać już 25 kwietnia w warszawskim kinie Kultura, gdzie o godz. 19.00 odbędzie się uroczysta premiera  jego zrekonstruowanej cyfrowo Zazdrości i medycyny (1973). Organizatorami pokazu są Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Polski Instytut Sztuki Filmowej, Narodowy Instytut Audiowizualny, Studio Filmowe TOR i Cyfrowe Repozytorium Filmowe, a jego specjalnymi gośćmi ekipa filmu z reżyserem na czele.

Zazdrość i medycyna - cyfrowa rekonstrukcja obrazu Zazdrość i medycyna Zazdrość i medycyna 

Historia powstania filmowej Zazdrości i medycyny to kolejny dowód na to, że najlepsze scenariusze pisze życie. Zaczyna się ona w 1932 roku od sukcesu powieści Michała Choromańskiego, którą chciał adaptować Antoni Bohdziewicz: zdjęcia zaplanowano na wrzesień 1939 roku… Sam pisarz wtedy opuszcza Polskę, wraca pod koniec lat 50. i wówczas reżyser – w międzyczasie staje się jednym z najważniejszych wykładowców łódzkiej „Filmówki” – zaczyna znowu myśleć o ekranizacji. Przekłada jednak projekt z roku na rok, choć spotyka się z Choromańskim – towarzyszy im zresztą Janusz Majewski mający być…scenografem filmu. Ostatecznie Bohdziewicz jesienią 1970 roku trafia do szpitala, proponując realizację swojemu uczniowi. Nie zdąży jednak przed śmiercią uzgodnić tego z pisarzem, który chce sam napisać scenariusz. Niestety, jego tekst z punktu widzenia producenta – Zespołu Filmowego TOR – jest nazbyt surrealistyczny, pada więc propozycja, że adaptację zrobi ktoś inny, a Choromański ją zaakceptuje lub nie. Ekscentryczny pisarz ucieka się do wybiegu: nie może podpisać umowy, bo skaleczył się w rękę… Majewskiemu udaje się jednak zawrzeć z nim dżentelmeńską: dopóki nie przeczyta jego scenariusza, nie sprzeda nikomu praw do książki. Na szczęście adaptacja reżysera mu się podoba, ale zgody dać nie zdąży, bo parę dni po ich rozmowie nagle umiera. Wtajemniczona w sprawę wdowa składa jednak stosowny podpis, umożliwiając tym samym Majewskiemu kolejną ucieczkę, stylowy powrót do przeszłości i jego ulubionego międzywojnia. I pozwalając mu opowiedzieć historię miłosnego trójkąta, w której temperatura ludzkich namiętności dorównuje gwałtowności szalejącej w Krynicy lat 30. wichury. Taka podróż w czasie – w znakomitym aktorskim towarzystwie m.in. Ewy Krzyżewskiej, Mariusza Dmochowskiego i Andrzeja Łapickiego – nie zdarza się często, więc tym bardziej zapraszamy 25 kwietnia do kina Kultura. 

Melodramatyczna Zazdrość i medycyna to bowiem nie tylko ciekawa, respektująca konwencje gatunkowe historia, podróż do rekonstruowanego, innego świata, ale i uniwersalna, ponadczasowa refleksja o pułapce namiętności. Przede wszystkim jednak znakomite kino retro, którego walory – zwłaszcza formalne – dodatkowo podkreśla rekonstrukcja cyfrowa, tym bardziej więc warto wziąć udział w kwietniowej premierze. 

Powrót do strony głównej