„Król życia” na DVD

środa, 27 stycznia 2016

Król życia

Optymistyczny film Jerzego Zielińskiego 29 stycznia wychodzi na DVD (do kupienia  na kulturalnysklep.pl). Robert Więckiewicz pod wpływem wypadku zmienia się ze zrezygnowanego  pracownika korporacji w króla życia. Tę płytę warto mieć pod ręką na gorsze dni.

Edward jest najeżony, zamknięty na otaczający go świat. Wszystko go denerwuje. Jakby ciągle chodził w za ciasnych butach. Złośliwy dla żony, niecierpliwy wobec córki, prawie nie ma czasu dla swojego starego ojca.

Król życia na DVD

Któregoś dnia ulega groźnemu wypadkowi. W wyniku niespodziewanych zdarzeń porzuca swoje dotychczasowe życie, by na nowo zachwycić się żoną, poznać córkę i&nsbp;odkryć otaczający go świat. Zaczyna być szczęśliwy i&nsbp;dostrzegać ludzi i&nsbp;rzeczy, które przecież ciągle go otaczały. Podobno szczęście jest zaraźliwe w promieniu 800&nsbp;metrów. Pewnie tak, skoro na widok Edwarda ludzie zaczynają się uśmiechać. Nie robi niczego niezwykłego - nie rusza w podróż dookoła świata, nie szuka przygód w Amazonii, nie skacze ze spadochronem... Mieszka w tym samym domu, spotyka tych samych ludzi, chodzi tymi samymi ulicami, a jednak wszystko staje się inne...

Król życia na DVD Król życia

W roli głównej Robert Więckiewicz w doborowym towarzystwie Magdaleny Popławskiej, Bartłomieja Topy, Krzysztofa Czeczota, Jana Peszka czy Jerzego Treli.

 

Wywiad z reżyserem Jerzym Zielińskim

Król życia na DVD Jerzy Zieliński

Fot. Albert Zawada / Agora / NEXT FILM

 

Skąd wzięła się decyzja by po wielu latach światowej operatorskiej kariery podjąć się reżyserskiego debiutu?

Ten pomysł we mnie dojrzewał. Chwilę to zajęło, ponieważ każdy z nas ma wiele śmiesznych i ciekawych historii do opowiedzenia. Bardzo niewiele z nich nadaje się jednak do sfilmowania. Musiałem znaleźć taką, którą udałoby mi się przenieść na ekran. Te poszukiwania zajęły mi trochę czasu, być może trochę za dużo.

Co wyjątkowego jest w scenariuszu „Króla życia”, że właśnie tę historię wybrał Pan na swój reżyserski debiut?

Szukałem tekstu oryginalnego i zarazem współczesnego. Bardzo ważne było dla mnie, aby scenariusz miał w&nsbp;sobie humor i&nsbp;absurd oraz pozytywne fluidy.

Co w roli reżysera było najbardziej zaskakującego lub stało się największym wyzwaniem?

Dla mnie najbardziej zaskakujące jest to, że „Król życia” w ogóle powstał. Dlaczego? Ponieważ Polska nie jest miejscem dla oryginalnych projektów. Na szczęście udało się, a samo robienie filmu było fantastycznym doświadczeniem.

Co zaważyło na wyborze Roberta Więckiewicza do roli Edwarda?

Robert to wspaniały aktor, który podczas pracy nad „Królem życia” musiał odkryć swoją „jasną stronę”. To było niezwykle trudne zadanie, ponieważ dramaty, traumy, depresje i kac przychodzi na ekranie łatwo. Dużo ciężej wyzwolić w sobie radość, którą można zarazić widzów. Na planie powtarzałem aktorom – nie puszczamy oka do widowni, ale gramy na poważnie.

Co wyróżnia „Króla życia” na tle innych polskich komedii?

Osobiście chciałbym usłyszeć odpowiedź na to pytanie od krytyków oraz publiczności. Mi wystarczy, jeżeli widz uśmiechnie się na pokazie i pomyśli „może to jest trochę o mnie”.

Na czym polega aktualność problemu poruszonego w filmie? Na co jego twórcy chcieliby zwrócić uwagę?

Jeżeli musiałbym znaleźć główne przesłanie filmu to brzmiałoby ono następująco: „spróbuj się wyzwolić”. Niekoniecznie musi to oznaczać wyjazd do najdalszych zakątków na świecie, porzucenie dotychczasowego życia czy ucieczkę i zostanie mnichem. Jednak to film opowiada pewną historię i&nsbp;to sam film powinien się obronić. Jeżeli to, co chcieliśmy przekazać nie przenosi się na ekran, możemy uznać to za porażkę. Wyznaję zasadę „zabawy kinem” i&nsbp;jeśli widz da się ponieść filmowi, to z łatwością odkryje to przesłanie.

Powrót do strony głównej