Premiera filmu "Medium" po cyfrowej rekonstrukcji

czwartek, 30 października 2014

Medium po rekonstrukcji cyfrowej

„Polityka, miłość, zbrodnia, parapsychologia…Jeśli ingrediencje uda się sprawnie połączyć, czekają nas atrakcje nie lada” – pisała 30 lat temu odwiedzająca plan filmowy dziennikarka „Filmu”. O tym, że się udało, przekonać się będzie można już 3 listopada w warszawskim kinie Kultura, gdzie o godz. 20.00 odbędzie się uroczysta premiera zrekonstruowanego cyfrowo Medium (1985) Jacka Koprowicza. Organizatorami pokazu filmu zrekonstruowanego cyfrowo dzięki dofinansowaniu z Programu "Dziedzictwo Cyfrowe", którego operatorem jest Narodowy Instytut Audiowizualny, są: Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Polski Instytut Sztuki Filmowej, Studio Filmowe TOR i Kino Kultura, a jego specjalnymi gośćmi ekipa filmu m.in Jacek Koprowicz, Wit Dąbal, Zbigniew Niciński, Andrzej Rafał Waltenberger, Władysław Kowalski i znakomita Grażyna Szapołowska.

Sopot, 3 października 1933 roku. Selin, komisarz gdańskiej policji (Władysław Kowalski) budzi się rano w koszu plażowym nad brzegiem morza. Tamtejsza nauczycielka, Luiza (Grażyna Szapołowska), nagle wychodzi z lekcji, idzie do muzeum, skąd zabiera fin-de-sieclową suknię. Nie wie dlaczego to robi, podobnie jak warszawiak Andrzej Gaszewski (Jerzy Zelnik) nie potrafi wytłumaczyć, co kazało mu wsiąść do pociągu i przyjechać do Sopotu. Swojego zachowania nie umie też wyjaśnić berliński urzędnik, Georg Netz (Jerzy Stuhr), który w starej willi należącego do właściciela sklepu zoologicznego, robi nieznajomemu mężczyźnie zastrzyk w rękę. Ślad ukucia odkrywa na swojej dłoni Selin. Kilka nieznających się osób i jedna nieznana siła, która kieruje ich ku sobie i owej sopockiej willi, gdzie 36 lat wcześniej doszło do zbrodni. Czyżby historia miałaby się powtórzyć….?

Medium po rekonstrukcji filmowej Medium po rekonstrukcji cyfrowej Medium po rekonstrukcji cyfrowej

Jeden z najlepszych polskich horrorów i pierwszy podejmujący tematykę okultystyczną. Ukłon w stronę tradycji romansu grozy, odwołania do filmowej klasyki (Omen), inspiracje niemieckim ekspresjonizmem i ubrana w gatunkowy kostium opowieść o rodzącym się szaleństwie hitleryzmu. Znakomita obsada, niepokojąca muzyka Krzesimira Dębskiego, sugestywne zdjęcia Jerzego Zielińskiego i Wita Dąbala, czyli stylowe kino retro, którego klasę podkreśla nowa, cyfrowa wersja. Za rekonstrukcję obrazu odpowiada FixaFilm, dźwięku – Telewizja Polska S.A. ODIZP, archiwizację Cyfrowe Repozytorium, produkcję Stowarzyszenie Edukacja i Kultura, a całość współfinansował Narodowy Instytut Audiowizualny.

Powrót do strony głównej