IV Warszawski Festiwal Kina Białoruskiego BULBAMOVIE 2014, czyli oswajanie Polaków i Białorusinów z kinem białoruskim

środa, 22 października 2014

bulbamovie

24-26 października 2014 r.  Kino Muranów

 

Dzięki wysiłkom organizatorów hasło „kino białoruskie” w polskim środowisku filmowym nie budzi już totalnego zdziwienia. Przez 3 lata udało się zebrać polsko-białoruską „ekipę filmową”, która szczerze sprzyja dążeniom wywołania nadejścia Nowej Filmowej Fali na terenie naszego najbliższego sąsiada - Białorusi.

Pofestiwalowa filmowa podróż z nieocenioną twarzą festiwalu „Piatro” po różnorakich polskich Domach Kultury i DKF-ach podczas której pokazywane są nagrodzone filmy, pozwala uczestnikom tych „uroczystości” poznać inną Białoruś.

bulbamovie

Laureaci  festiwalu (Arciom Łobacz i Aleś Łapo) wzięli udział w projekcie „Młodzi o młodych” i z młodymi ukraińskimi braćmi, pod okiem m. in. Jacka Bławuta, Macieja Drygasa, Marcela Łozińskiego, Mirka Dembińskiego pracowali nad pełnometrażowymi filmami dokumentalnymi. Efekty w postaci trzynastu BY-UKR-PL trailerów zobaczymy w pierwszym dniu naszego festiwalu. W piątkowy wieczór, będącym ukłonem w stronę Ukrainy, zobaczymy również warszawską premierę pokazywanego w Cannes dokumentu Siergieja Łoźnicy pt. „Majdan”.  Zaserwujemy nowy fabularny film wybitnego białoruskiego dokumentalisty Wiktara Aśliuka pt. „Ruski”.  A jako, że lubimy zaskakiwać w czasie trwania filmowego, białoruskiego, niekończącego się upojenia dodamy, że ten film to współczesny białoruski „półkownik” leżący na „silwanowiczowskim” regale. Dokonamy obnażenia, czegoś co było oficjalnie realizowane i po zakończeniu przykryte czerwono-zielonym prześcieradłem.

W celu dostarczenia niezapomnianych doznań, tegoroczny festiwal został podzielony na 3 pozycje:

I pozycja: „Trójkąt” (białorusko-ukraińsko-polski).

II pozycja: „Styl młodego Białorusina”, czyli dzień filmów konkursowych. Na dokładkę trzy współczesne, alternatywne filmy Nonga, Maśliukowa i Myczki.

III pozycja: „Ojciec i syn” to sięgnięcie do świetlanej przeszłości białoruskiego kina w celu osiągnięcia nowego filmowego stylu. W niedzielne przedpołudnie będziemy częstować Winahradowem i jego „Wschodnim korytarzem” (1966), a wieczorem dojdziemy do prezentacji nowopowstającego ogólnobiałoruskiego projektu „Chronotope” – czyli mitologicznej, współczesnej, filmowej mapy Białorusi.

Na koniec Andrei Kudzinienka zaprezentuje parę swoich technik (w kotle zmiesza dokument z bajką, thrillerem i psychodelią), czyli po 10 latach filmowej tułaczki powraca do kina offowego. W Warszawie zobaczymy jego najnowszy film pt. Hard Reboot.

Głównym prowadzącym festiwaul Bulbamovie będzie w tym roku pan Maksim Żbankou.

Powrót do strony głównej